|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Introduction
Jutro o tej porze będę z nią. Nie wiem czego oczekiwać, nie planuję nic - tak jest lepiej. O ile w życiu staram się żyć według ustalonego harmonogramu, trzymać się go, przy niej niepotrafię. Terminarz staje się powoli niezastąpiony - i to staromodny, papierowy, gdyż nie potrafię się przekonać do elektronicznych, jednak jeśli chodzi o czas spędzony z nią, nie lubię mieć mieć nic na głowie. Zostawiam czyste kartki. To pewnie przez odległość, przy normalnym życiu nie mógłbym sobie na to pozwolić. Nawet w weekendy, a może szczególnie w tym czasie? I znów uciekam w dziwne myśli. Z jednej strony wypada się rozpisać, z drugiej - jakaś wewnętrzna siła nie pozwala mi na to. Czas spać. piątek, 16 lutego 2007, stereotype
|